Kilka słów o Joannitach

Zakon Joannitów zostawił na Ziemi Lubuskiej mnóstwo ciekawych i cennych zabytków. Niektóre z nich możemy podziwiać do dnia dzisiejszego. Warto w związku z tym zapoznać się chociaż w niewielkim stopniu z historią tego zakonu.

Rycerze Szpitala Jerozolimskiego św. Jana Chrzciciela, zwani również kawalerami rodyjskimi i kawalerami maltańskimi. Początki joannitów, drugiego w Królestwie Jerozolimskim zakonu rycerskiego były inne niż templariuszy. Joannici bowiem wywodzili się z działającego w Jerozolimie bractwa charytatywnego. Około połowy XI w. grupa kupców włoskich z Amalfi prowadzących handel ze Wschodem, założyła w muzułmańskiej jeszcze wówczas Jerozolimie klasztor Matki Boskiej Łacińskiej. Przy nim zaś zorganizowano szpital i hospicjum (schronisko) dla pielgrzymów oraz kupców przybywających z Europy na Wschód.

Ta początkowo skromna fundacja łacinników, funkcjonująca na obcym etnicznie i religijnie terenie, zmieniła całkowicie swój charakter po utworzeniu Królestwa Jerozolimskiego. Zależne początkowo od klasztoru Matki Boskiej Łacińskiej bractwo szpitalne szybko się usamodzielniło. Za rządów Gerarda, który stał na czele bractwa w okresie pierwszej krucjaty, przekształciło się ono w nową organizację religijną, z własnymi zasadami życia i odrębnymi zadaniami. Nowe bractwo przyjęło nazwę Szpitala św. Jana Chrzciciela. Okazało się organizacją bardzo użyteczną dla najeźdźców Europy.

Ważniejsza jeszcze od roli informatorów, przewodników i szpiegów była opieka nad pielgrzymami i przybyszami Europy, którzy stanowili cenne uzupełnienie ciągle szczupłych sił wojskowych Królestwa Jerozolimskiego. Szpitalnicy zapewniali im dach nad głową i opieką w wypadku choroby. Wszystko to sprawiło, że bractwo Szpitala św. Jana cieszyło się opieką i poparciem pierwszych władców Jerozolimy, papiestwa i feudalnego rycerstwa. Król Baldwin I wydzielał im zwykle część łupów wojennych. Zaczęli oni również otrzymywać ziemskie posiadłości, które systematycznie się powiększały. Już za rządów Gerarda, który zmarł ok. 1119/ 1120r. Szpitalowi św. Jana w Jerozolimie podlegało kilka hospicjów i szpitali w Syrii oraz Europie. Głównym zadaniem bractwa była ciągle jeszcze działalność charytatywna: opieka nad ubogimi, pielgrzymami i chorymi.

Dalsze zmiany nastąpiły w bractwie za czasów mistrza Rajmunda du Puy, który kierował Szpitalem blisko 40 lat (ok. 1120- 1160). Bractwo szpitalników przekształciło się wówczas z luźnej organizacji charytatywno-religijnej w zakon. Co więcej, stali się zakonem rycerskim i oprócz zwykłych ślubów zakonnych składali jeszcze dodatkowy ślub nieustannej walki z niewiernymi. Prawie jednocześnie z templariuszami joannici uzyskiwali również przywileje prawne od papieży, które gwarantowały im swobodę w zarządzie wewnętrznym zakonu, uwalniały spod władzy patriarchy Jerozolimy, biskupów i innych przedstawicieli hierarchii kościelnej, a poddawały zakon jedynie zwierzchnictwu papieża. Istniała nawet rywalizacja między templariuszami a joannitami o względy Rzymu. Jeżeli jeden zakon otrzymał jakiś przywilej papieski, drugi natychmiast prosił o to samo. Joannici utrzymywali przy kurii papieskiej czasowych, a potem stałych prokuratorów, którzy pilnowali w Rzymie interesów zakonu i ciągle zabiegali o nowe przywileje lub zatwierdzenie starych. Papieże zaś nie odmawiali, zależało im bowiem na tym, aby zakony rycerskie uczynić organizacjami suwerennymi, niezależnymi od lokalnych władz kościelnych. W ten sposób stawały się one oddziałami bojowymi Kościoła, zależnymi wyłącznie od papieża. W razie potrzeby mogły być użyte do realizacji papieskich planów zwierzchności nad Europą i ekspansji chrześcijaństwa. Ponadto każdy przywilej był sowicie opłacany z bogatych szkatuł zakonnych, a ich rozdawnictwo przynosiło papieżom znaczne korzyści finansowe.

Na czele zakonu stał wielki mistrz, wybierany spośród braci- rycerzy. Kierował on działalnością zakonu i przewodniczył obradom kapituły generalnej, która była najwyższym organem ustawodawczym i decydowała o najważniejszych sprawach społeczności zakonnej. Urząd wielkiego mistrza był bardzo atrakcyjnym stanowiskiem. Mistrz miał władzę i wpływy znacznie większe od niejednego księcia czy króla, a sposobem życia też niewiele się od nich odróżniał. Miał pokaźny zastęp służby osobistej i dysponował bez ograniczeń własnymi zasobami pieniędzy, złota i srebra. Wielki mistrz miał do pomocy radę składającą się z kilku wielkich dygnitarzy, kierujących poszczególnymi dziedzinami działalności zakonnej. Należeli do nich wielki komandor, marszałek, wielki szpitalnik, wielki szatny (drapier), wielki kanclerz, admirał, wielki przeor. Szybki wzrost posiadłości zakonnych, powstawanie ufortyfikowanych domów- klasztorów w różnych częściach Europy (także w Polsce) spowodowały konieczność podziału zakonu na prowincje zwane „językami” (w różnych okresach dziejów zakonu istniały następujące języki: Prowansja, Owernia, Francja, Włochy, Aragon, Niemcy, Anglia, Kastylia i Portugalia). Dzieliły się one na przeoraty a te na komandorie.

Strój zakonny został ostatecznie ustalony przez papieża Aleksandra IV w 1259r. i składał się z czarnego habitu oraz takiego samego koloru płaszcza z kapturem. Na habicie i płaszczu po lewej stronie naszyty był biały, ośmiorożny krzyż. Zakon używał tego znaku w nie zmienionej formie przez cały czas swego istnienia. Dziś nazywa się go krzyżem maltańskim.

Podobnie jak członkowie innych zakonów rycerskich, joannici dzielili się na trzy klasy mnichów, różniących się urodzeniem, pozycją w zakonie i obowiązkami. Klasę pierwszą i najważniejszą tworzyli bracia- rycerze, szlachetnie urodzeni, przeznaczeni do rzemiosła wojennego i kierowania zakonem. Bracia służebni pełnili funkcje pomocnicze przy rycerzach, zajmowali się działalnością gospodarczą i charytatywną. Wreszcie bracia kapelani, duchowni różnych stopni, zajmowali się kultem religijnym, opiekowali się chorymi i pielgrzymami.

Głównym celem zakonu była opieka nad ubogimi, pielgrzymami i chorymi. Stopniowo jednak coraz większego znaczenia zaczęła nabierać działalność militarna joannitów. Już w 1137r. król Fulko z Anjou, jeden z najwybitniejszych władców na jerozolimskim tronie, dał zakonowi ważną strategicznie twierdzę nadgraniczną Gibelin, chroniącą królestwo od strony Egiptu. Rycerski obyczaj i ekskluzywność stanowa coraz bardziej określały życie społeczności zakonnej i kształtowały postawę joannitów.

Uchwały kapituł generalnych najwyższej władzy prawodawczej pokazują, że zagadnienia wojskowe były przedmiotem szczególnej troski władz zakonu. Dokładne przepisy regulowały wszystkie sprawy związane z posiadaniem przez braci- rycerzy uzbrojenia, koni i służby. Dużo uwagi poświęcano również rekrutacji nowych członków do grupy braci- rycerzy. Coraz więcej warunków stawiano ubogim rycerzom, natomiast synom możnych rodzin feudalnych- przeciwnie- ułatwiano wstęp do zakonu. Zredukowano dla nich okres próbny przed przyjęciem, zaś dzieci możnych, które wg częstego wówczas zwyczaju wychowywane były w domach joannitów, mogły po osiągnięciu dojrzałości otrzymać płaszcz rycerza zakonu bez trudności i dalszych prób. Również warunek pochodzenia z legalnego łoża, stawiany przyjmowanym do zakonu rycerzom, nie dotyczył synów książąt i wielkich panów. Tylko wyższe urzędy w zakonie były dla bękartów niedostępne.

Na ziemi lubuskiej najsłynniejszą budowlą, którą pozostawili joannici jest zamek w Łagowie oraz ruiny zamku w Słońsku. Ponadto liczne ich ślady można odnaleźć w takich miejscowościach jak Sulęcin, Wielowieś, Dąbroszyn.
brak podpisu
Pochodzenie: www.rycerze.org